Strona główna  /  Psychologia  /  Marazm co to? Definicja, przyczyny, objawy

Marazm co to? Definicja, przyczyny, objawy

Psychologia
Zamyslona, zmęczona osoba siedząca na sofie w stonowanym wnętrzu, oddająca poczucie marazmu i apatii

Słowo marazm opisuje zarówno głęboki zastój psychiczny, jak i medyczne wyniszczenie organizmu z powodu niedożywienia. W jednym przypadku chodzi o znudzenie życiem i brak motywacji, w drugim o dramatyczny brak białka i energii, który prowadzi do osłabienia ciała. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, skąd bierze się ten stan, po czym go rozpoznać i kiedy wymaga pomocy specjalisty, przeczytaj uważnie poniższy tekst.

Co to jest marazm?

Greckie słowo μαρασμός oznacza „gaśnięcie” lub „uwiąd” – i bardzo dobrze oddaje istotę zjawiska. W języku potocznym marazm bywa kojarzony z psychicznym zastoje, poczuciem, że „wszystko jedno”, brakiem wiary, że cokolwiek się zmieni. W ujęciu medycznym ten sam termin opisuje ciężkie wyniszczenie organizmu, często wynikające z niedożywienia białkowo-kalorycznego.

Słowniki języka polskiego podają, że marazm (definicja słownikowa) to zastój w jakiejś dziedzinie, stan apatia, zobojętnienia lub uwiąd. W praktyce mamy więc dwa powiązane, ale jednak różne znaczenia: psychologiczne – dotyczące samopoczucia i motywacji – oraz medyczne, związane z wyniszczeniem ciała. Warto je wyraźnie rozróżnić, bo objawy i następstwa są inne.

Marazm jako stan psychiczny

W psychologii określenie marazm życiowy opisuje długotrwały brak energii do działania, poczucie zastoju i znudzenie życiem. Osoba w takim stanie ma wrażenie, że utknęła – ani nie widzi sensu dalszego wysiłku, ani nie potrafi realnie odpocząć. Pojawia się pustka egzystencjalna, czyli doświadczenie, że nic nie jest naprawdę ważne, a każdy dzień wygląda tak samo.

Ten rodzaj zastoju różni się od zwykłej, sytuacyjnej nudy – tej, którą odczuwasz w kolejce czy w korku. Tu mamy do czynienia z nuda egzystencjalna, trwającą tygodniami lub miesiącami. Często towarzyszą jej brak motywacji, bierność, poczucie totalnej rezygnacji i myśl, że „już nic dobrego mnie nie czeka”. Niekiedy taki stan bywa mylony z depresją.

Marasmus jako diagnoza medyczna

W medycynie używa się też pojęcia marasmus (medyczne niedożywienie), które oznacza postać niedożywienia energetyczno-białkowego. Dotyczy to głównie dzieci, osób starszych oraz ciężko chorych. Przy długotrwałym braku białka i kalorii dochodzi do wyniszczenia organizmu, wyraźnej utrata masy mięśniowej i zmniejszenia tkanki tłuszczowej.

Charakterystyczne jest to, że w tym typie niedożywienia występuje brak obrzęków i brak stłuszczenia wątroby, a hipoalbuminemia (obniżone stężenie albumin) bywa mniej nasilona niż w kwashiorkor. Często utrzymuje się nawet dobre łaknienie, mimo że ciało stopniowo słabnie. U dzieci obserwuje się spowolnienie wzrostu dzieci, a w skrajnych przypadkach obraz dramatycznej wychudzonej sylwetki.

Słowo „marazm” dotyczy zarówno psychicznego zastoju, jak i skrajnego wyniszczenia organizmu w przebiegu niedożywienia – kontekst jest tu decydujący.

Jakie są psychologiczne objawy marazmu?

Stan określany jako marazm (potoczne znaczenie) nie pojawia się z dnia na dzień. Zwykle zaczyna się od lekkiego zniechęcenia, które stopniowo przeradza się w przekonanie, że „już nic nie ma sensu”. Coraz trudniej o jakąkolwiek radość, a obowiązki – zawodowe i domowe – wykonujesz niejako z automatu, bez zaangażowania.

Niepokój powinny wzbudzić zwłaszcza sygnały przypominające poniższe objawy:

  • brak entuzjazmu i poczucie, że nic już nie cieszy,
  • chroniczne zmęczenie, mimo że obiektywnie nie masz aż tylu zadań,
  • zobojętnienie – trudno wywołać w sobie jakąkolwiek reakcję emocjonalną,
  • anhedonia, czyli niemożność odczuwania przyjemności z dawnych zainteresowań,
  • ciągła bierność i odkładanie decyzji „na kiedyś”,
  • unikanie kontaktów społecznych i wycofanie z relacji,
  • ucieczka w nieproduktywne zajęcia zastępcze – bezmyślne jedzenie, gry, seriale, spanie,
  • drażliwość, problemy z kontrolą emocji, częstsza chęć płaczu niż śmiechu.

Objawy w codziennym życiu

W praktyce bywa tak, że rano ledwo wstajesz z łóżka, bo czujesz utrata kontroli nad życiem. Zadania, które kiedyś dawały satysfakcję, dziś wydają się zbyt ciężkie, a nowe pomysły szybko tracą urok. Pojawia się myśl, że twój niewykorzystany potencjał intelektualny się marnuje, ale brakuje energii, by to zmienić.

Z czasem maleje spontaniczność, każde wyjście do ludzi wymaga wysiłku, a ty coraz częściej rezygnujesz z planów. Taki stan – zwłaszcza jeśli trwa dłużej niż kilka tygodni – może być częścią obrazu depresji albo samodzielnym syndromem zastoju. W obu przypadkach potrzebna jest uważna diagnoza psychologiczna.

Marazm a depresja – jak je odróżnić?

Depresja to choroba, w której dochodzi do zaburzenia równowagi neuroprzekaźników takich jak serotonina, noradrenalina i dopamina. Pojawia się głęboki smutek depresyjny, poczucie straty, a także bardzo silne wycieńczenie depresyjne. Osoba chora często nie ma siły wykonać podstawowych czynności, a zwykłe polecenia „weź się w garść” są dla niej niedostępne.

W marazmie psychicznym dominuje raczej znudzenie życiem, poczucie pustki, brak celu i przekonanie, że wysiłek nie ma sensu. Ktoś może jeszcze mieć energię, czasem nawet chwilowo się czymś zająć, ale szybko wraca do zastoju. Różnice dobrze widać w zestawieniu:

Cecha Marazm psychologiczny Depresja / marasmus
Nastrój Pustka, nuda egzystencjalna Głęboki smutek lub cierpienie fizyczne
Energia Znużenie, ale zwykle bez całkowitego paraliżu Silne osłabienie, w marasmus także wyniszczenie ciała
Podłoże Czynniki psychiczne i życiowe Biologia (depresja) lub niedożywienie (marasmus)

W praktyce rozróżnienie bywa trudne, dlatego przy nasilonych objawach wskazana jest konsultacja psychologiczna, a czasem także wizyta u psychiatry. Ten drugi może włączyć farmakoterapia antydepresyjna, jeśli objawy przekraczają ramy zwykłego znużenia.

W depresji dominuje ból i poczucie straty, w marazmie psychologicznym – długotrwała nuda egzystencjalna i brak sensu działania.

Skąd bierze się marazm życiowy?

Czy marazm to „wada charakteru”, czy raczej efekt warunków, w jakich żyjesz? Odpowiedź zwykle leży pośrodku. Z jednej strony mamy czynniki zewnętrzne – stres, przeciążenie obowiązkami, osobiste tragedie. Z drugiej strony liczą się twoje przekonania o sobie, sposób przeżywania przeszłości i radzenia sobie z lękiem.

Na rozwój zastoju psychicznego wpływają między innymi: przywiązanie do przeszłości, skłonność do idealizowanie przeszłości, niskie poczucie własnej wartości czy lęk przed porażką. Każdy z tych czynników popycha w stronę bierności – łatwiej przecież zostać w niekomfortowej, ale znanej sytuacji niż zrobić krok w nowe.

Przyczyny wewnętrzne

U wielu osób źródłem marazmu bywa długoletnie niezadowolenie z siebie. Kiedy latami porównujesz się z innymi, obniżasz swoje osiągnięcia i krytycznie oceniasz wygląd, trudno o radość z małych postępów. Brak miłości własnej odbiera energię do mierzenia się z wyzwaniami – każde potknięcie jawi się wtedy jako dowód „własnej bezwartościowości”.

Silną rolę odgrywa też strefa komfortu. Pozostawanie w niej chroni przed lękiem, ale jednocześnie pogłębia stagnacja (życiowa). Z czasem pojawia się myśl: „i tak się nie uda”, „nie ma sensu próbować”. To prosta droga do pełnej totalnej rezygnacji, która wiąże się z opisanym wcześniej poczuciem pustki.

Wpływ stylu życia i pracy

Marazm często dotyka osoby w tzw. kryzys życiowy w kwiecie wieku – mają stabilną pracę, pewne osiągnięcia, ale coraz częściej czują, że „to nie to”. U studentów bywa mową o stagnacja studentów, gdy kierunek studiów nie odpowiada zainteresowaniom. Na obu etapach pojawia się wątpliwość: „czy za 10 lat będę w stanie sobie wybaczyć, że nic z tym nie zrobiłem?”.

Coraz częściej opisuje się też nuda u nastolatków jako długotrwałą, męczącą pustkę. Młody człowiek nie widzi celu, traci zainteresowanie nauką, zatrzymuje się w miejscu. W dorosłości podobną rolę odgrywa wypalenie zawodowe – szczególnie wtedy, gdy praca jest sprzeczna z wartościami albo nie daje poczucia sprawczości. W takich sytuacjach marazm bywa „chorobą XXI wieku”, choć formalnie nie jest osobną jednostką chorobową.

Na czym polega marazm w medycynie?

Marazm (medyczny), czyli marasmus, to jedna z postaci ciężkiego niedożywienia. Do jego rozwoju prowadzi długotrwały deficyt energii i białka, wynikający z długotrwałe głodzenie, poważnych chorób przewlekłych albo zaburzeń wchłaniania. Najczęściej dotyczy dzieci z ubogich regionów, osoby starsze, a także części pacjenci z chorobami układu pokarmowego.

Objawy obejmują nie tylko zmniejszenie masy mięśniowej i wyraźną utratę tłuszczu podskórnego, ale też zmniejszona sprawność myślenia, anemia, spadek odporności, zaburzenia wchłaniania, osteoporoza, utrata włosów, przedwczesne starzenie skóry czy obniżenie ciepłoty ciała. U dzieci dochodzi do spowolnienie wzrostu dzieci, a w ciężkich przypadkach – do niewydolność krążeniowa i niewydolność oddechowa.

Nieleczony marasmus może zakończyć się zgonem – wymaga pilnej diagnostyki, leczenia przyczyny niedożywienia i specjalistycznego żywienia.

Przyczyny to nie tylko ubóstwo i głód (społeczny) w krajach o niskich dochodach. Ryzyko wzrasta także u osób z celiakia, przewlekłe zapalenie trzustki, marskość wątroby, a także w przebiegu anoreksja, bulimia, źle zbilansowanej niskokaloryczna dieta odchudzająca czy restrykcyjnej dieta wegańska lub wegetariańskiej. Zdarza się też po ciężkich urazy (ciężkie), dużych operacjach lub w przebiegu nowotwory.

Leczenie wymaga wprowadzenia preparaty odżywcze, często także żywienie przez zgłębnik oraz starannie zaplanowanej odpowiednia dieta lecznicza. Celem jest powolne, kontrolowane odżywianie, odbudowa mięśni i wyrównanie niedoborów, a równolegle terapia choroby podstawowej, która do niedożywienia doprowadziła.

Jak wyjść z marazmu psychicznego?

Gdy mówimy o potocznym marazmie emocjonalnym, ważne jest połączenie małych kroków zmiany stylu życia z ewentualną profesjonalną pomocą. Nie chodzi o to, by „się zmusić”, lecz by odzyskać motywacja wewnętrzna do działania i krok po kroku odbudowywać sprawczość.

Sprawdza się kilka grup strategii:

  • praktyka obecności – kierowanie uwagi na „tu i teraz”,
  • techniki pracy z ciałem, jak ćwiczenie oddechowe 10 wdechów czy proste formy sesja oddechowa,
  • metody skupione na odczuciach, np. focusing i autoterapia focusingiem,
  • zmiany w codziennym funkcjonowaniu: prowadzenie dziennika, kontakt z naturą, aktywność fizyczna,
  • praca nad przekonaniami i celami, często w formie terapia psychologiczna marazmu.

Techniki uważności i focusing

Proste ćwiczenie – 10 energicznych wdechów i rozluźnionych wydechów – wykonywane przez około dwie minuty kilka razy w ciągu dnia pomaga wrócić do ciała i przerwać spiralę ruminacji. Tego typu praca z oddechem jest fundamentem wielu podejść, w tym metody opisanej przez Colina P. Sissona w książce „Wewnętrzne przebudzenie”.

Focusing, rozwijany m.in. przez Eugene Gendlin, polega na świadomym zwracaniu się ku temu, co w ciele nieprzyjemne. Zamiast uciekać od napięcia, uczysz się je lokalizować, nazywać i „zapraszać”, zadając sobie pytania typu: „Co najgorszego jest w tym, co czuję?”. Kroki – od rozluźnienia oddechem kolejnych części ciała po przyjmowanie ulgi i zmiany – mogą być wykonywane samodzielnie lub z towarzyszeniem psychoterapeuta.

Zmiany w codzienności

W wychodzeniu z zastoju ogromne znaczenie ma umiejętność cieszenia się drobnymi rzeczami. Chodzi o zauważanie, że w ciągu dnia pojawiają się momenty, które dają choćby niewielką przyjemność – łyk dobrej kawy, udany żart, krótki spacer. Świadome świętowanie małych sukcesów odbudowuje poczucie sprawczości.

Przydają się też konkretne narzędzia: prowadzenie dziennika emocji i myśli, kontakt z naturą (las, park, woda), wprowadzenie regularnej aktywność fizyczna, która zwiększa wydzielanie endorfin. Działają tu małe kroki zmiany – 10 minut ruchu, krótki spacer, jedna kartka zapisków dziennie. Z czasem warto wprowadzić zmiana rutyny, a w przypadku znużenia pracą – rozważyć przerwa / urlop od pracy lub korektę obowiązków.

Codzienny wysiłek zmiany, nawet bardzo mały, po miesiącach daje efekt większy niż jednorazowy zryw, po którym znowu zapadasz w stagnację.

Kiedy szukać profesjonalnej pomocy?

Gdy mimo prób wprowadzenia zmian nadal czujesz się jak w klatce, a brak sensu życia i zniechęcenie trwają miesiącami, warto porozmawiać z psycholog. Specjalista pomoże ustalić, czy chodzi o marazm emocjonalny, czy też o objawy depresji, i zaproponuje terapia skoncentrowana na rozwiązaniach lub inne podejście dostosowane do twojej sytuacji.

W przypadkach, gdy obniżony nastrój łączy się z myślami rezygnacyjnymi, silną bezsennością lub znacznym spadkiem apetytu, potrzebny bywa także psychiatra. On może zdecydować o włączeniu leków – zwłaszcza wtedy, gdy organizm jest już w stanie takiego wyczerpania, że trudno rozpocząć jakąkolwiek pracę nad sobą. To konkretne wsparcie medyczne, które ma przywrócić siły, by dalej iść własną drogą.

Redakcja bumed.pl

Nasz zespół redakcyjny to pasjonaci zdrowia, którzy każdego dnia starają się dzielić przydatnymi treściami o witaminach, pielęgnacji ciała, umysłu i otoczenia.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?